czwartek, 23 czerwca 2016


Marzy mi się mały, drewniany domek na wsi, z dzikim ogrodem, z kwiatami zaglądającymi do okien, z drewnianym płotkiem... Może to marzenie kiedyś się spełni... A na razie namalowałam sobie taką chatkę z marzeń. Wyobrażam sobie, że mieszka w niej moja prababcia Bronia, do której zawsze można było przyjść na barszcz ukraiński, krupnik ze śmietaną albo najlepsze na świecie ruskie pierogi. Nie miała wprawdzie takiej chatki ale jestem pewna, że gdyby ją miała, byłaby to najcieplejsza i najbardziej przyjazna chatka na kuli ziemskiej, gdzie można by było spędzać wakacje.


Chatka babci Broni, olej na płótnie, 40x50

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza