czwartek, 6 lutego 2020

Ręcznie malowany zegar "Miodowy zachód słońca"

Co kocham najbardziej na świecie?
Tworzyć coś z niczego.
Uwielbiam niepewność kreacji i ciekawość dokąd mnie muza zaprowadzi!
Ten dreszcz fascynacji tym, co powstaje, choć kompletnie nie było planowane!
Pędzel sam maluje, kolory dobierają się w idealne pary, by zatańczyć walca w migoczących złotem promieniach zachodzącego słońca...

Z tego tańca pełnego dobrej energii, z tej jedności pędzla i farb, narodził się nowy zegar
„Miodowy zachód słońca”
Będzie odmierzał same szczęśliwe i dobre godziny.




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza